SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 358/365– ZNAKI – (Łk 2, 1-14)
"Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których sobie upodobał".
Będąc w Ruchu Maitri organizowałem wigilie dla bezdomnych z katowickiego dworca PKP.
Pamiętam rok 2007. Panował siarczysty mróz. W plecaki zawinęliśmy opłatki, termosy i to, co zabraliśmy z wigilijnych stołów i dwoma „maluchami” ruszyliśmy do Katowic. Na dworcu sprawnie opanowaliśmy dolny hol. Jedni zbierali bezdomnych z zakamarków dworca, inni połączyli ławki i na prowizorycznych stołach zapachniało świętami. Pojawiły się pierogi, gorący barszczyk podgrzany w dworcowym barze, ryba i ciasto. Z różnych stron przyprowadzaliśmy bezdomnych. Zebraliśmy około trzydziestu bezdomnych kobiet i mężczyzn. Z gitarowych strun Edka i Zygmunta zabrzmiała „Cicha noc, święta noc”. Na pooranych, zmarzniętych twarzach pojawił się uśmiech, w oczach zabłysły łzy. Do tej dziwnej grupy zaczęli podchodzić pasażerowie czekający na spóźnione pociągi. Żołnierze jadący na święta do domu wyciągnęli kanapki i rozłożyli je na stole. Dochodzili coraz to nowi luzie. Babcia zawinięta w stare łachmany trzymała w ręku pieroga, bojąc się, że to czar, który za chwilę pryśnie. Kolędowaliśmy: „Nie było miejsca dla Ciebie w Betlejem, w żadnej gospodzie i narodziłeś się Jezu w stajni, w ubóstwie i chłodzie”. Podeszli policjanci, nie śpiewali, milczeli. A potem zaczęliśmy się łamać opłatkiem. I właśnie wtedy usłyszałem te znamienne dla mnie słowa. Do Ani podszedł brudny mężczyzna. Miał nieogoloną twarz, nie kąpał się już wiele dni. Trzymając w ręku opłatek, wydobył z siebie słowa: „Czy wie Pani co to jest?”. Po chwili odpowiedział „To jest moje pierwsze śniadanie”.
Z dzisiejszej Ewangelii: W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym świecie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Podążali więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Powiła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Wtem stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. I rzekł do nich anioł: "Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś bowiem w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie". I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: "Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których sobie upodobał".
Anioł mówi przerażonym pasterzom idźcie do Betlejem tam będzie znak dla Was znajdziecie dziecię. Narodzony będzie znakiem.
Zobaczyć Jezusa w każdym napotykanym człowieku. Bóg który rodzi się w mym sercu rozwiązuje wszystko to co trudne. Daje siły i znaki.
Powoli zbliżam się do Betlejem. Jestem Panie.
Panie spraw abym te znaki zauważał i szedł drogą, którą mi wyznaczyłeś.
Bartolomé Esteban Murillo, „Adoracja pasterzy” z 1657 r., domena publiczna
___________________________________________________________________________________
Ewangelia (Łk 1, 67-79)
Nawiedzi nas z wysoka Wschodzące Słońce
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Zachariasz, ojciec Jana, został napełniony Duchem Świętym i zaczął prorokować, mówiąc:
«Błogosławiony Pan, Bóg Izraela,
bo lud swój nawiedził i wyzwolił,
i wzbudził dla nas moc zbawczą
w domu swego sługi, Dawida:
Jak zapowiedział od dawna
przez usta swych świętych proroków,
że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;
Że naszym ojcom okaże miłosierdzie
i wspomni na swe święte przymierze –
na przysięgę, którą złożył
ojcu naszemu, Abrahamowi.
Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani,
służyć Mu będziemy bez trwogi,
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim
po wszystkie dni nasze.
A ty, dziecię, zwać się będziesz
prorokiem Najwyższego,
gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi;
Jego ludowi dasz poznać zbawienie
przez odpuszczenie grzechów,
dzięki serdecznej litości naszego Boga,
z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce,
by oświecić tych,
co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki skierować na drogę pokoju».


