BÓG WRÓCIŁ PO MNIE W TĘ CIEMNA NOC

samotny stół obficie zastawiony
czeka na zagubionego wędrowca
na obrusie opłatek nieprzełamany
i człowiek z życiem niepogodzony

choinka wspomnienia przywraca
śmiech dzieci barszczu z uszkami smak
prezenty nierozpakowane obok
nadzieja w stajence a mi jej brak

bombki jak myśli porozrzucane
nad nimi gwiazda wyznacza drogę
światełka jak latarnia morska
wskazują jak ominąć pożogę

nagle słychać ciche pukanie
niestety to tylko wiatr
opowiada smutnym drzewom
historie które jedynie zna czas

świeca dogorywa gaśnie powoli
jej blask pusty talerz oświetlił
anioł z szopki przysiadł się spokojnie
i opowiada że Bóg się narodził

patrzę zdumiony przecieram oczy
słyszę pasterzy czy to sen
a może życie ciągle sie toczy
Bóg wrócił po mnie w tę ciemna noc

tekst: Ryszard Arkadiusz Frączek
grafika: Kazimierz Frączek