SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 268/365 – PREBACZENIE WIN – (Łk 9,7-9) „I chciał Go zobaczyć”.
„I chciał Go zobaczyć”.
Człowiek siedział załamany na fotelu. Zastanawiał się nad swym życiem, jak naprawić przeszłość. Z łazienki dochodziły krople spadającej wody z kranu: plum, plum, plum. Przywoływały jego wspomnienia z przeszłości, ostre jak ciecie szkła. Za każdym uderzeniem wody czuł, jak napięcie w klatce piersiowej rozluźnia się odrobinę.
Wyobrażał sobie, że woda zmywa ciężar, który nosił latami. W pewnym momencie człowiek wstał podszedł do lustra. Zobaczył swą twarz. Zrozumiał. Zakręcił kran, ubrał się i poszedł do kościoła. Padał deszcz. W kościele panował półmrok. Człowiek uklęknął przy kratkach konfesjonału. Zrzucił swe ciężary. Później usłyszał głos kapłana:
–Bóg, Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna, i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech ci udzieli przebaczenia i pokoju przez posługę Kościoła, a Ja odpuszczam tobie grzechy...
Człowiek, wyszedł z kościoła, świeciło słońce. Na jego twarzy po raz pierwszy od dawna pojawił się uśmiech.
W dzisiejszej Ewangelii Tetrarcha Herod usłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Jezusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że Eliasz się zjawił; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Lecz Herod mówił: „Ja kazałem ściąć Jana. Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?” I chciał Go zobaczyć.
Herod miał wyrzuty sumienia. Słyszał o Jezusie „I chciał go zobaczyć”. Ale strach, a może duma nie pozwoliły mu na to. Zdarza sie nam brakuje odwagi. Piotr tylko jednej nocy zaprał się Jezusa trzy razy. Kiedy przed Nim nad Jeziorem Tyberiadzkim, nie słyszał wyrzutów. Jezus zapytał go : Czy kochasz mnie”.
Czasem poruszamy się po omacku, Nie wiemy jak wyjść z tej matni, dręczy nas sumienie, jak krople z niedokręconego kranu. Tymczasem zjawia się Jezus i pyta :”Czy kochasz mnie”?
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
Fot: Ivan Samkov
_____________________________________________________________________
Ewangelia (Łk 9, 7-9)
Herod chce zobaczyć Jezusa
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał.
A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?» I starał się Go zobaczyć.
