SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 299/365 – PODNIEŚ GŁOWĘ KU NIEBU – (Łk 13,10-17)

Uzdrowienie w szabat

 

Pewien człowiek klęczał przed krzyżem, niosąc w sercu żal, poczucie winy i lęk.
– wstydzę się tego, co noszę w duszy – wyszeptał.
– Nazwij swój ciężar i oddaj Mi go – usłyszał w głębi serca.
Człowiek wyznał wszystko, co przez lata ukrywał, i zapłakał.
Wtedy spojrzał na krzyż i zrozumiał, że Chrystus nigdy nie odwrócił od niego wzroku.

Z Ewangelii: Niekiedy nasze leki, strach, popełnione winy, niemal przygniatają nas do ziemi. Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”. Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: „Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu”. Pan mu odpowiedział: „Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?” Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.

Niekiedy nasze lęki, strach, popełnione winy niemal przygniatają nas do ziemi. Żyjemy pochyleni pod ciężarem przeszłości, zranień i niewypowiedzianych łez. Jak kobieta z dzisiejszej Ewangelii nie potrafimy spojrzeć w niebo.
Jezus jednak dostrzega nasze cierpienie. Nie pyta, dlaczego tak długo zwlekaliśmy. Nie osądza, lecz wyciąga ręce i mówi: „Jesteś wolny od swej niemocy”.

Jezu, uwolnij mnie od lęków i ciężarów. Podnieś moje serce ku Tobie.

Fot: Budget Biza

____________________________________________________________

Ewangelia (Łk 13, 10-17)

Uzdrowienie w szabat

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 291/365 – RACHUNEK PRZED

czytaj więcej >>

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować.

Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: «Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy». Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga.

Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus uzdrowił w szabat, rzekł do ludu: «Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!»

Pan mu odpowiedział: «Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A owej córki Abrahama, którą Szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, czy nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?»

Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.