SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 247/365 – ROZEZNANIE– (Łk 5,1-11)

„Wypłyń na głębie”

Lew N. Tołstoj napisał taką historię. Pewien król udał się do słynącego z wielkiej mądrości pustelnika o poradę jak rozeznawać w życiu. Pustelnik właśnie pracował w ogrodzie. Podał królowi łopatę i rzekł:
– Przekopuj ze mną grządki.
Wieczorem przyszedł brodaty mężczyzna z ciężkimi obrażeniami. Pustelnik wraz z królem pielęgnowali go, jak tylko mogli najlepiej. Na drugi dzień król zapytał pustelnika.
– Miałeś mnie nauczyć rozeznawania.
– Już przecież otrzymałeś odpowiedź – odrzekł pustelnik. Gdybyś wczoraj nie przejął mojej pracy, to co spotkało naszego nieszczęśnika dopadłoby ciebie. A zatem kopałeś moje grządki, a ja byłem najważniejszym człowiekiem. Następnie pielęgnowałeś zranionego człowieka i on był dla ciebie najważniejszy. Zapamiętaj więc sobie: „Najważniejszym dziełem jest zawsze czynienie mu dobra. Tylko to jest życiowym powołaniem człowieka."

W dzisiejszej Ewangelii tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębie i zarzuć sieci na połów”. A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynił, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali: jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Każdy z nas staje przed wyborem drogi, którą ma pójść. Często czynimy to bez rozeznania, w pospiechu, kierując się emocjami. Zdarza się, że przeżywamy trudności. Świadomi swojej słabości i grzeszności cierpimy. Jezus jak w Ewangelii przychodzi do nas. Widząc naszą bezradność zachęca „Wypłyń na głębie i zarzuć sieci na połów”. I wtedy uświadamiamy sobie jak bardzo nas kocha. Problem jest jeden czy odważymy się pójść za Nim.

Panie nie omijaj mnie, pragnę iść za Tobą. Nie omijaj mnie, tylko z Tobą jestem sobą.

fot -Brett Sayles.

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 99/365 POKÓJ WAM! (Łk 24,

czytaj więcej >>

_______________________________________________________________________________

Ewangelia (Łk 5, 1-11)

Cudowny połów ryb i powołanie apostołów

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 102/365 - NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA –

czytaj więcej >>

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.

A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.