SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 289/365 – MASKA POBOŻNOŚCI – (Łk 12, 1-7)

Głosić słowo Boże bez obawy

 

Pewien człowiek codziennie zapalał świecę przed ołtarzem, głośno się modlił i chętnie opowiadał innym o swojej dobroci. Wszyscy uważali go za świętego. Pewnego zimowego wieczoru spotkał żebraka. Człowiek odwrócił głowę i poszedł dalej, by nie pobrudzić sobie płaszcza.
Tej nocy przyśnił mu się Chrystus. Stał przed nim w milczeniu, trzymając w dłoniach zapaloną świecę. Jej płomień nagle zgasł.
– Panie, dlaczego zgasiłeś moje światło? –zapytał przerażony człowiek.
– Bo zapalałeś świece w moim domu, ale gasiłeś światło w sercach ludzi, których spotykałeś.

Kiedy ogromne tłumy zebrały się koło Jezusa, tak że jedni cisnęli się na drugich, zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: "Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a co w izbie szeptaliście do ucha, głoszone będzie na dachach. A mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą. Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie! Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli".

Zdarza się, że jesteśmy nieczuli dla innych. Potrafimy pięknie mówić o miłości, modlić się i pouczać innych, a jednocześnie nie dostrzegać ich łez i cierpienia. Jezus przestrzega nas przed obłudą, która ukrywa prawdziwe oblicze człowieka. Przypomina, że żadna maska nie ukryje przed Bogiem naszych myśli i czynów. Ale mówi też, że jesteśmy dla Niego ważni, że zna nasze troski i zna każde cierpienie. Nie bójmy się więc żyć w prawdzie. Zamiast udawać dobroć, okazujmy ją każdego dnia, przez dobre słowo, wyciągniętą dłoń i serce otwarte na drugiego człowieka.

Jezu, naucz mnie żyć w prawdzie i kochać nie tylko słowem, ale i czynem;

Fot: Engin Akyurt

________________________________________________________

Ewangelia (Łk 12, 1-7)

Głosić słowo Boże bez obawy

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 295/365 – OGRZAĆ SERCE –

czytaj więcej >>

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Kiedy ogromne tłumy zebrały się koło Jezusa, tak że jedni cisnęli się na drugich, zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: «Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a co w izbie szeptaliście do ucha, głoszone będzie na dachach.

A mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą. Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie!

Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli».