SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 6/365 – CZWARTY KRÓL–(Mt 2,1-12)

Mieczysław Maliński opowiada o czwartym jeden królu, który wyruszył wielką karawaną do Betlejem. W zawiniątku miał ukryty drogocenny rubin podarunek dla Króla Miłości. Podążał za gwiazdą. Po drodze napotkał wioskę a w niej głodujących ludzi. Oddał jej mieszkańcom całą żywność. Po kilku dniach w kolejnej wiosce napotkał mnóstwo trupów. Wiedział, że to „czarna śmierć”, cholera. Jego ludzie odeszli, a król został aby ratować jeszcze żyjących. Wkrótce ruszył dalej sam. W napotkanym miasteczku ujrzał na targu niewolników, swoich poddanych. Podszedł wyciągnął rubin i wykupił swych poddanych. Gwiazda wciąż wskazywała drogę. Wszedł do kolejnej miejscowości. Zobaczył tłum ludzi. Na początku procesji szedł człowiek niosący krzyż w otoczeniu rzymskich żołnierzy. Król podszedł bliżej i zamarł. Na krzyżu widniał napis Jezus Chrystus król żydowski. A wiec to cel mojej wędrówki, tyle wyrzeczeń i poświeceń i wszystko na nic, myślał. W tym momencie Jezus przystanął podniósł wzrok i spojrzał na króla. Król patrzył w oczy skazańcza i czytał w nich słowa. Ja o wszystkim wiem. Dziękuję za wszystko.

W dzisiejszej Ewangelii czytamy: Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: "Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon". Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: "W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela". Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: "Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon". Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.

Jesteśmy ludźmi niespokojnymi, wrażliwymi, wybaczającymi, błądzącymi, ale i odważnymi. Jak Skrzetuski z „Ogniem i mieczem”, przedzierający się z oblężonego Zbaraża przez bagna, szuwary do króla, który czekał w Toporowie.
Czwarty Król to osobista historia moja i Twoja. Każdy z nas wyruszył szukać Miłości. Każdy z nas napotkał na swej drodze życia nikogo którego nie dotknęłyby różne smutne zdarzenia. Utrata najbliższych, choroby, odrzucona miłość, poniżania, niesprawiedliwość. Trzej królowie pokazują nam, aby iść wytrwale za gwiazdą by oddać pokłon Narodzonemu.

Jezu rozświetlaj mą drogę, abym znalazł moje Betlejem.

Obraz Bartoloméa Murillo ukazujący pokłon Trzech Mędrców przed nowo narodzonym Jezusem. Źródło: Wikimedia Commons

_____________________________________________________

Ewangelia (Mt 2, 1-12)

Pokłon mędrców ze Wschodu

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 69/365 – PRZEBACZENIE – (Mt

czytaj więcej >>

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon».

Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».

Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.

A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.

A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.