SPOTKANIE ZE SŁOWEM –36/365 – CZAS NA MIŁOŚĆ – (Mk 6, 7-13)
"Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się”.
Jedna z sióstr Misjonarek Matki Teresy w domu dla umierających Kalight w Kalkucie oczyszczała z ran człowieka przyniesionego z ulicy. Robiła to delikatnie z uśmiechem na ustach. W pewnym momencie zapytała się go: -
– Czy wierzysz w Boga?
Mężczyzna spojrzał głęboko w jej oczy i powiedział:
– Tak, teraz wierzę w Boga.
Z dzisiejszej Ewangelii: Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. "Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien». I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich". Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.
Dzielenie się Bogiem nie jest łatwe. Wymaga trudów poświecenia. Zmiany siebie. Bycie Jego świadkiem odsłania osłania nasze słabości. Jezus dzisiaj zaprasza nas w drogę. Z tym co mamy. Czasem wystarczy wysłuchanie kogoś, chwila milczenia, uśmiech i chyba to co najtrudniejsze znaleźć czas na Miłość.
Modlę się modlitwą św. Franciszka:
Albowiem dając, otrzymujemy; Wybaczając, zyskujemy przebaczenie, A umierając, rodzimy się do wiecznego życia. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Fot: pixabay