SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 202/365 – ZNAKI – (Mt 12, 38-42)


„ Żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza”

 

W książce „Alicja w Krainie czarów„ napasanej przez oxfordzkiego matematyka Charlesa Lutwidge’a Dodgsona, jest taka scena. Na dnie króliczej nory Alicja spotyka królową kier i zakłopotana tłumaczy, że zgubiła swą drogę.
– Nie wiem, co masz na myśli , mówiąc o swoje drodze – odpowiedziała królowa. Tutaj wszystkie drogi należą do mnie – dodała.

W dzisiejszej Ewangelii niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: "Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie". Lecz On im odpowiedział: "Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili; a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon".

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 102/365 - NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA –

czytaj więcej >>

Szukamy swej drogi i błądzimy, bo nie odczytujemy znaków, jakie na naszej drodze zostawia Pan Bóg. W pierwszym czytaniu z księgi wyjścia, przerażonym Izraelitom uciekającym z Egiptu Bóg rozstępujące wody Morza Czerwonego, aby mogli przejść sucha stopą, ścigający ich Egipcjanie toną w odmętach. Uciekającego Jonasza, Bóg ratuje z wielkiej rybę, aby wrócił nawracać Niniwę. Bóg zna serce każdego z nas. Wyciągnie z każdej otchłani jeżlei mu zaufamy.

Zaufałem, zaufałem Panu, A On nade mną się pochylił. I wysłuchał mego głosu. Z dna zagłady mnie wydobył.
Fot: Jens Johnsson